Forex a licencje i regulacje brokerów

Czy regulacje i licencje gwarantują bezpieczeństwo?

Wiadomo – forex jest ryzykowny. Oprócz ryzyka związanego bezpośrednio z prowadzeniem transakcji (podejmowaniem mało trafionych decyzji inwestycyjnych), dla indywidualnego inwestora znaczącym ryzykiem jest również groźba bankructwa brokera, czyli w takim przypadku niewypłacalności drugiej strony transakcji. W razie upadłości brokera, nasz rachunek może zostać zablokowany, pieniądze zamrożone i zabezpieczone w związku z postępowaniem upadłościowym, a nawet bezpowrotnie utracone.

To co można zrobić, w celu ochrony kapitału i ograniczenia ryzyka jego utraty, to sprawdzenie czy firma została zarejestrowana przez odpowiedni organ administracyjny jako podmiot uprawniony do pośrednictwa finansowego na terenie danego kraju. To czy dany broker posiada wymaganą licencję można i należy sprawdzić bezpośrednio na stronie uprawnionej instytucji nadzorującej. (Licencjonowani brokerzy chętnie dzielą się takimi informacjami na swoich stronach, ale dla własnego bezpieczeństwa sprawdzamy sami u źródła). Najważniejsze organy regulujące brokerów przedstawiamy poniżej:

NFA (oraz CFTC) w USA

FCA w Wielkiej Brytani

ASIC (Australia)

KNF (Polska)

Co dają regulacje?

Aby dany broker dostał pozwolenie i licencje na wykonywanie swojej działalności musi spełnić określone wymogi. Ma to dać gwarancję, iż firma działa zgodnie z prawem. To z kolei ma stwarzać większe poczucie bezpieczeństwa i ochrony jej klientom. (Oczywiście nigdy nie mamy stu procentowej gwarancji, że firma nie upadnie.) Wydaje się również, że takie uregulowanie sprawia, iż potencjalne bankructwo brokera staje się bardziej odległe. Dzięki regulacjom np. broker jest zobligowany do bycia w posiadaniu określonej przepisami minimalnej wysokości kapitału. W razie bankructwa chroni pieniądze klientów. Inwestor może zwrócić się również o pomoc do organu nadzoru nad rynkiem kapitałowym w kraju, w którym firma inwestycyjna jest zarejestrowana. Wtedy pomoc udzielana jest w konkretnej sprawie. Organy nadzoru posiadają specjalistyczną wiedzę w zakresie rynku kapitałowego i mogą pomóc nam w „poruszaniu się” po obcych regulacjach prawnych. Jeżeli trader prowadzi transakcje u nielicenjonowanego tradera, nie ma nad sobą żadnej instytucji odwoławczej, a więc sam zostaje z problemem.

Wymogi i regulacje, licencje.

Wbrew temu, co twierdzą niektórzy (w tym nielicencjonowane firmy brokerskie), broker w żadnym przypadku nie ma prawa do decydowania, czy dana licencja jest od niego wymagana, czy nie. Określają to przepisy prawa. Jeżeli wykonywana usługa, podlega regulacjom – musi on być w posiadaniu licencji i podlegać nadzorowi. Jak to bywa, nie zmienia to faktu, że częste ( i głośne) są przypadki wykonywania czynności podlegających licencjonowaniu na rynkach finansowych bez  pozwolenia i stosownego nadzoru z tym związanego. W takim wypadku jednak często kończy się to wpisaniem podmiotu na listę ostrzeżeń publicznych przez dany Urząd Nadzoru Finansowego, a w przypadku Polski na tzw. listę ostrzeżeń publicznych KNF. A w dalszej perspektywie – wiadomo, stratami kapitału i aferą medialną. Schemat jest wszystkim nam akurat dobrze znany.

Zagadnienie licencjonowania usług finansowych nawet w Polsce jest dość złożone. W przypadku korzystania z usług firm zagranicznych staje się to jeszcze trudniejsze. Dlatego w takich wypadkach w pierwszej kolejności należy sprawdzić przede wszystkim w lokalnym Organie Nadzorczym. Sprawdzamy – czy jest licencja lub czy jest ostrzeżenie publiczne. Na stronach KNF można znaleźć również informacje na temat wszystkich firm, które podlegają stałemu nadzorowi. KNF nadzoruje podmioty w zakresie prowadzonej działalności i sprawdza wymagane licencje.

Taka weryfikacja nie gwarantuje bezpieczeństwa naszego depozytu i jakości świadczonych usług (np. ostrzeżenia często pojawiają się z opóźnieniem – w Polsce też jest z tą listą ostrzeżeń problem). Zdobyte informacje warto więc uzupełnić jeszcze odwiedzając fora tematyczne. Można tam uzyskać ciekawe i użyteczne informacje bezpośrednio od traderów. (Bezcenne)

One thought on “Forex a licencje i regulacje brokerów

  • jacek

    Moim zdaniem jednym z lepszych na naszym rynku jest hot forex. Dobry broker z licencją KNF. Ciekawa oferta i dużo fajnych konkursów. Handluję z nimi od ponad pół roku. Ponadto oferuja opcje PAMM i robia mase fajnych promocji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

17 − 10 =

Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterCheck Our Feed