Zawsze wybieraj licencjonowanego brokera

Wraz z dynamicznym rozwojem nowych technologii, rynek forex stał się dostępny
dla indywidualnych inwestorów. Naturalną konsekwencją tego faktu, było powstanie licznych usługodawców w tym obszarze. Brokerzy, mali i duzi konkurują o klientów, prześcigając się w swoich ofertach, obiecując niebotyczne zyski. Mogłoby się wydawać ,że duży wybór wśród firm forexowych, to wiele możliwości. Prawda jest jednak taka, że wiele z tych podmiotów to brokerzy bez licencji, nie objęci żadnymi regulacjami, którzy w swoich klientach widzą jedynie zysk dla nich samych. Często również sam model działania jest sprzeczny z interesem tradera. Więcej możesz przeczytać tutaj.

W związku z licznymi nadużyciami KNF, zaczął bliżej przyglądać się branży forexowej
i wydał szereg wytycznych, które w konsekwencji przekształciły się w obowiązujące
w Polsce prawo i poddał rynek większemu nadzorowi. Jest to proces wieloletni, poparty również praktyką innych państw, a wszystko to w interesie klienta detalicznego.

Czy broker ma licencję?

Przed wyborem brokera należy upewnić się czy posiada on licencję. Wiele firm poprzez sprawny marketing kreują wysoce profesjonalny wizerunek, na swoich witrynach internetowych informują, iż posiadają wszelkie uprawnienia, oferując jednocześnie lepsze warunki niż konkurencja. Czy jednak spełnią swoje obietnice? Nie bądź łatwowierny! Zawsze weryfikuj informacje na oficjalnej stronie nadzorcy. W Polcse jest to KNF,
w Wielkiej Brytanii FCA, w Szwajcarii FINMA. O aktualnie obowiązujących w Polsce regulacjach możesz przeczytać tu.

Inwestowanie u nie licencjonowanych podmiotów skutkuje tym, że z potencjalnym problemem zostajesz sam, nie masz żadnej instytucji, do której możesz się odwołać. A tu chodzi przecież o Twoje pieniądze.

Regulacje, co zapewniają?

Minimalny kapitał: Nadzór wymaga, aby firma inwestycyjna posiadała, określoną przez prawo wysokość kapitału. Taka regulacja chroni pieniądze klientów i zmniejsza ryzyko potencjalnego bankructwa brokera.

Spełnienie wymogów regulatora: Jest to informacja dla tradera, że broker działa
w obrębie obowiązującego prawa. Pewne narzucone z góry restrykcje dają ochronę – zwłaszcza dla klientów detalicznych.

Dochodzenie swoich praw: W przypadku jakiegokolwiek konfliktu z Twoim brokerem, możesz zwrócić się ze skargą do organu nadzorującego. W wielu przypadkach już sama możliwość skargi i dochodzenia odstrasza brokerów od niepożądanych praktyk.

Jeszcze jedna ważna kwestia, każdy zagraniczny broker oferujący swoje usługi w Polsce, musi posiadać w naszym kraju, agenta firmy inwestycyjnej, co w praktyce oznacza, otwarcie oddziału firmy na terenie Rzeczpospolitej.

Wśród kliku firm, spełniających te wymogi znajduje się między innymi Admiral Markets, CMC Markets oraz Easy Markets (Easy Forex).

DEMO Easy Markets można przetestować tutaj.

Ochrona przed saldem ujemnym

Handel na forex wiąże się z dużym ryzykiem utraty kapitału. Taką informację-ostrzeżenie mają obowiązek udostępnić swoim klientom licencjonowani brokerzy.Czy wiesz jednak, że straty, które możesz ponieść, mogą przewyższyć Twój depozyt. Jak to w ogóle jest możliwe?

Dzieje się tak z powodu lewarowania. W Polsce zgodnie z obowiązującym prawem oferowana przez brokerów dźwignia  wynosi 1:100. To jest wciąż wysoka wartość i trzeba mieć świadomość, że przy gwałtownym załamaniu rynku, możesz mieć poważne problemy z wyjściem ze stratnej transakcji. A wtedy to już równia pochyła, będziesz mógł tylko bezradnie patrzeć jak popadasz w długi. Dobrym przykładem obrazującym taką sytuację, jest „uwolnienie franka” przez Szwajcarski Bank Narodowy w 2015 roku. W wyniku tej decyzji nastąpiło nieoczekiwane i gwałtowne wahnięcie rynku, czego rezultatem były salda ujemne na rachunkach klientów brokerów (oraz wielokrotnie bankructwa samych brokerów).

Rozwiązaniem dla tego typu zdarzeń oraz niezbędnym zabezpieczeniem początkujących, niedoświadczonych graczy, jest „margin call”, czyli po polsku ochrona przed saldem ujemnym. Jeżeli zbyt szybko tracisz pieniądze z powodu otwarcia niekorzystnej pozycji,  „margin call” ochroni Cię przed popadnięciem w dług. W takiej sytuacji następuje automatyczne zamknięcie wszystkich tracących pozycji. Na forex tolerancja straty to pożądana umiejętność, można ją rozumieć jako część procesu inwestycyjnego, ale dług jest już nie po przyjęcia. Jeżeli uświadomimy sobie czym jest różnica pomiędzy stratą pieniędzy a długiem, nie będziemy mieć wątpliwości, że ochrona przed saldem ujemnym jest czymś niezbędnym na naszym rachunku inwestycyjnym.

Zniesienie sztywnego powiązania euro z frankiem szwajcarskim w styczniu 2015 i doświadczenia z tym związane jasno pokazały, czym grozi brak ochrony przed saldem ujemnym. Dlatego jeżeli stoisz przed wyborem brokera forex,  a szczególnie jeżeli zaczynasz na rynku fx, koniecznie sprawdź czy firma ma w swoim katalogu usług ‘guaranteed margin call”. Miej też na uwadze, że po wyżej wspomnianych wydarzeniach, jest to bardzo chwytne marketingowo hasło i wielu dostawców usług chce po prostu przyciągnąć do siebie klientów.

Sprawdzonym sposobem na znalezienie rzetelnego brokera, który rzeczywiście gwarantuje ochronę przed saldem ujemnym (a nie tylko tak marketingowo głosi), jest sprawdzenie firmy pod kątem jej funkcjonowania na forex – chodzi tu o to jak długo broker istnieje na tym trudnym i zmiennym rynku. Czas to doświadczenie, stabilność oraz kapitalizacja takiego podmiotu. Bierz pod uwagę tylko firmy, które działają od ponad 10 lat ,a pozostałe skreśl. Tylko takie będą w stanie ochronić Cię przed długiem.

Stały czy zmienny spread?

Pośród traderów krąży wiele mitów odnośnie spreadów brokerskich oraz płynności. Firmy brokerskie nieustannie starają się przyciągnąć klientów atrakcyjną ofertą, wielu próbuje przekonać klientów do tzw. wąskiego spreadu- nawet na poziomie 0,1 pipsa. W interesie każdego tradera powinien być jak najniższy spread, czy jest więc jakieś ale….? Niestety tak. Brokerzy forexowi nie wspominają, że spready takiego typu nie dotyczą większości transakcji, właśnie ze względu na płynność czy wolumen obrotu. Spready są ciasne, ale zmienne.

Czym jest spread?

Najprościej rzecz ujmując, spread to różnica pomiędzy ceną ask (cena, po której kupujesz) i ceną bid (cena, po której sprzedajesz). Jest ona podawana w pips. Na rynku wymianu walut spread to różnica pomiędzy najwyższą cena, jaką kupujący chce zapłacić za parę walutową, a najniższą ceną, za jaką ktoś inny chce ją sprzedać. Transakcja ma miejsce, gdy kupujący akceptuje cenę sprzedaży albo sprzedający akceptuje cenę kupna. Na wielkość spreadów ma wpływ wiele czynników między innymi: podaż i popyt oraz aktywność transakcyjna dla danego instrumentu.

Spread zmienny czy stały

Teraz przyjrzyjmy się dostępnym na rynku spreadom. Możemy dokonać wyboru pomiędzy spreadem zmiennym a stałym.

Spready zmienne ulegają ciągłym wahaniom. Ich wartość zależy od płynności rynkowej. Najbardziej płynne, „często handlowane” pary walutowe mają wąskie spready– (lecz trzeba dodać) – w warunkach optymalnych.  W zmiennych warunkach rynkowych, kiedy np. nagle gwałtownie spada płynność (np. podczas publikowania danych makroekonomicznych) brokerzy są zmuszeni do poszerzenia widełek spreadu. Wtedy traderzy znacząco odczują koszty transakcji. Obiecany spread okaże się przede wszystkim zmienny i już nie taki ciasny. Może się też zdarzyć tak, że szczęście dopisze i załapiemy się w danych okolicznościach rynkowych na obiecany wąski spread, ale gwarancji nie ma.

Spready stałe są gwarancją i stanowią transparente koszty handlu. Są niezależne od warunków rynkowych np. płynności, dają poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności. (Chociaż czasem zastanawia dlaczego brokerzy oferujący stały spread wyłączają trading lub rekwotują w warunkach mniejszej płynności rynku;)? Ich wartość jest stała, ale znacznie, znacznie  wyższa od oferowanych ciasnych spreadów zmiennych.

Zmienne warunki rynkowe dają wielokrotnie więcej okazji tradingowych generujących wysokie zyski i właśnie wtedy doskonale sprawdzają się stałe spready. Spready zmienne przynoszą korzyści jedynie wtedy kiedy na rynku panuje spokój, a waruki do handlu są optymalne. Ostatnio jednak czasy takie niespokojne….

Może broker nie jest najlepszym przyjacielem brokera, ale świadczy on usługi, za które należy mu się wynagrodzenie. Trader płaci mu w postaci spreadu. Od niego samego zależy jaki typ wybierze. Warto więc dokładnie analizować oferty brokerów, sprawdzać stałe spready dla konkretnych par walutowych, a ciasne spready sprawdzać pod kątem zmienności/stałości.

Na tym etapie ma się wybór, choć nie zawsze dostaje się to co chce. Później już tylko rynek i własne umiejętności.

Uwolnienie kursu franka a forex

Wielokrotnie poruszaliśmy temat ogromnego ryzyka, które podejmuje uczestnik handlu na rynku forex. Pisaliśmy strategiach zarządzania ryzykiem, sposobach jego minimalizowania. Przytaczaliśmy statystyki KNF, dotyczące ogromnych strat ponoszonych przez traderów. Wszystko po to, aby uzyskać możliwie realny obraz forexu , podkreślić wagę samoświadomości i umiejętności.  Czasami jednak tak w życiu, jaki na forex nasze wysiłki mogą zostać zniweczone przez niezależne od nas okoliczności-siłę wyższą i pozostawić nasz dotychczasowy świat w ruinie. A nam pozostanie tylko zaakceptować (lub nie) własną bezradność.

15 stycznia 2015 roku Narodowy Bank Szwajcarii zniósł minimalny kurs wymiany franka, co pociągnęło za sobą ogromne konsekwencje. Jeżeli chodzi o grupę inwestorów rynku forex handlujących frankiem, zamiast ogromnych zysków liczą oni ogromne straty. Wielu klientów dostało od swoich domów maklerskich wezwania do uzupełnienia debetów, które pojawiły się na ich rachunkach. Często są to kwoty rzędu kilkunastu tysięcy złotych.

Spróbujmy teraz zrozumieć co właściwie się stało. Przenieśmy się na chwilę do Szwajcarii. W 2011 roku decyzją Banku Szwajcarskiego zostaje utworzony tzw. „sufit walutowy”, który na sztywno wiąże kurs franka do euro na poziomie 1,2 franka za euro. Ma to zabezpieczyć gospodarkę kraju przed umacnianiem się waluty. W połowie stycznia 2015 roku Prezes Narodowego Banku Szwajcarskiego uwalnia kurs, a ten szaleje.  Po godzinie 10 zanotowano skok kursu o ponad 40% . Dosłownie 3 minuty wystarczyły, aby na kontach graczy forex pojawiły się ogromne debety.

Wróćmy teraz na forex. Handel na tym rynku  można upraszczając sprowadzić do zakładu na parach walutowych. Od 2011r. do stycznia 2015r. sytuacja wygladała tak, że większość zwyczajnych traderów korzystając ze sztywnego kursu, „obstawiała” poziom 1,20 co sprowadzało się do prostego założenia: umocnienie euro zysk, osłabienie euro strata. Nikt nie zakładał wersji drugiej – kurs był przecieź od wielu lat sztywny. Dlatego kiedy uwolniono kurs, rynek opanowała gorączka. Zaczęto masowo zamykać pozycje, natomiast nie znaleźli się chętni do ich odkupienia. Doszło do braku płynności, przy wciąż rosnącym franku. Co więcej w wielu przypadkach ustawione zlecenia stopp lossów po prostu nie zadziałały z powodu luk cenowych i nie zabezpieczyły klientów przed stratami. Klienci ponieśli straty, a wielu z nich z powodu  stosowania dźwigni finansowej popadło w długi.

Wracamy do kwestii ryzyka. Zapisy w umowach z domami maklerskimi mówią, że klient całe ryzyko związane z obsługą transakcji bierze na siebie. Wiele jednak zależy od brokera. Wiele spraw trafia do sądów.

Nie ma danych dotyczących, liczby grających na forex w Polsce. Z przeprowadzonych przez KNF danych wynika iż na transakcjach na forex zyskuje jedynie 1/5 uczestników rynku. Statystycznie więc grając na forex, raczej stacisz niż zyskasz. Na niektóre sytuacje nie ma po prostu mocnych.

Co ciekawe wśród ekonomistów pojawiły się informacja, że znalazła się grupa inwestorów, która na niespodziewanej decyzji Banku Szwajcarii zarobiła ogromne pieniądze…

My zachęcamy do grania na koncie demo.

Wykresy świecowe

Wykresy świecowe są bardzo potężnymi narzędziami służącymi do przewidywania ruchów cen. Są bardzo pomocne do określania tzw. „okazji”, zwłaszcza nadchodzących momentów odwrócenia trendu i od kilku lat stają się coraz bardziej popularne wśród zachodnich inwestorów. Ten typ wykresów w skrócie zwany „świecami” powstał w Japonii dawno temu (około 300 lat temu) i tak jak wykres słupkowy dostarcza nam o wiele więcej informacji niż wykres liniowy. Aby je zrozumieć należy przyjrzeć się budowie pojedynczej świecy.
pojedyncza świeca
Każda ze świec składa się z korpusu (prostokąt) oraz cieni  dolnego i górnego (linie pionowe). Możemy również spotkać, chociaż rzadziej świece bez żadnego lub z jednym cieniem. Cienie nazywane są często również knotami lub ogonami.  Najważniejszą składową świecy jest korpus. Jest to zakres między ceną otwarcia a ceną zamknięcia dla danego przedziału czasowego. Jego długość i kolor pozwala wstępnie określić, jaka panuje sytuacja na rynku. Korpus biały informuje nas, iż cena na zamknięciu jest wyższa od kursu otwarcia (mówimy o wzrostach), czarny oczywiście odwrotnie, cena na zamknięciu jest niższa niż na otwarciu (mamy spadki). Wystarczy spojrzeć na wykres i sprawdzić, jaki kolor dominuje w danym interwale czasowym i już wiemy czy przewagę mają byki czy niedźwiedzie. Cienie obrazują nam cenę minimalną i maksymalną instrumentu w danym okresie czasu (górny –maksimum, dolny minimum).



Konstruowanie świecy japońskiej

Aby zrozumieć jak powstaje świeca, przyjrzyjmy się rysunkowi poniżej.
jak powstaje świeca
Wykres cenowy obrazuje zmianę kursu instrumentu finansowego w określonym czasie. Załóżmy, że jest to jedna sesja. Cena otwarcia dla tej sesji wyznaczyła nam dolny poziom korpusu świecy. Następnie cena wzrasta, aby osiągnąć maksimum, które graficznie odzwierciedla górny cień. Mniej więcej w połowie sesji cena gwałtownie spada. Minimum oznaczone jest poprzez koniec dolnego cienia. Drugą połowę i końcówkę sesji charakteryzują wzrosty. Cena zamknięcia znajduje się poniżej maksimum i stanowi górne ograniczenie korpusu świecy.

Na rysunku kolor korpusu świecy jest biały, ponieważ poziom kursu zamknięcia znajduje się powyżej kursu otwarcia (nastąpił wzrost). Świece czarne powstają w taki sam sposób, jednak w takim przypadku poziom ceny na zamknięciu, będzie umiejscowiony poniżej ceny otwarcia. Schemat powstawania świec jest analogiczny dla różnych okresów czasowych pięciominutowych, godzinnych, dniowych czy tygodniowych.

Podsumowanie
Świeca japońska jest graficzną reprezentacją ruchu cen i dostarcza nam informacji o:

– cenie otwarcia
– cenie zamknięcia
– cenie maksymalnej w danym interwale czasowym
– cenie minimalnej w danym przedziale czasowym

Wyróżniamy dwa rodzaje świec:
– wzrostowe (białe czasem zielone)
– spadkowe (czarne lub czerwone)

Świece układają się w specyficzne formacje, których interpretacja może mieć wpływ na podejmowane decyzje inwestycyjne, ale o tym innym razem. Temat jest bardzo szeroki. Polecamy zapoznać się z książką Steve’a Nisona „Świece i inne  japońskie techniki analizowania wykresów”.

 Poniżej przedstawiamy przykładowy wykres pochodzący z platformy WebTrader eToro. Zamiast czarno-białego oznaczenia świec, zastosowano kolory zielony dla wzrostu i czerwony dla spadku.

wykres świecowy etoro

Aby przekonać się jak działają wykresy, polecamy otworzyć bezpłatne konta demo i samemu sprawdzić na wybranej platformie.

Wykresy słupkowe

Jak już wspomnieliśmy we wcześniejszym poście istnieje wiele wykresów cenowych stosowanych w analizie technicznej. To jakiego wykresu będziemy używać jest kwestią indywidualnych preferencji. Najbardziej popularnym ze względu na swą prostotę jest  wykres liniowy, szczególnie przydatny do szybkiego podglądu cen w średnim i długim terminie. Zaletą są przejrzystość i możliwość błyskawicznej oceny sytuacji rynkowej (łatwo można stwierdzić kierunek ruchu cen, jego wielkość i szybkość). Wadą tego typu wykresu jest brak informacji o zmianie ceny danego instrumentu wewnątrz danego interwału czasowego.(Ruch wewnątrz w danym przedziale może być np. być zapowiedzią zmiany dotychczasowej tendencji, co może mieć wpływ na decyzje inwestycyjne).

Zdecydowanie bogatszą w informacje wersją jest z pewnością wykres słupkowy. W przeciwieństwie do linii, słupek odzwierciedla zarówno cenę otwarcia, jak i zamknięcia. Jego nazwa pochodzi od słupka, który reprezentuje zakres zmian ceny w danym okresie. Wyróżniamy dwa rodzaje słupków: wzrostowy i spadkowy. Pozioma kreska w lewej części słupka reprezentuje cenę otwarcia (pierwsza przeprowadzona transakcja). Kreska po prawej stronie to cena zamknięcia (ostatnia zawarta transakcja). Linia pionowa określa maksymalny i minimalny poziom kursu – czyli ruch ceny w określonym przedziale czasowym.

konstrukcja słupka

Bezpośrednio z wykresu słupkowego można odczytać informacje na temat czterech notowań kursów:

– kursu otwarcia
– kursu maksymalnego
– kursu minimalnego
– kursu zamknięcia

Słupki na wykresach możemy spotkać często w dwóch kolorach: czerwonym i zielonym. Kolor zielony informuje nas, że kurs zamknięcia jest wyższy od kursu otwarcia. Czerwień odwrotnie – daje informacje, że cena na zamknięciu jest niższa niż na otwarciu.

Poniżej wykres słupkowy.

wykres słupkowy platforma Markets.com

 

słupki metatrader

Powyżej wykres słupkowy na platformie MetaTrader.

Dzięki dokładnemu odwzorowaniu obszarów cenowych, w których znalazł się dany  instrument, wykresy słupkowe można skutecznie stosować w analizie wszystkich rodzajów rynków finansowych i w każdym przedziale czasowym. Uformowanie słupka w danym okresie lub kombinacja słupków z różnych okresów może dużo powiedzieć o trendzie jaki panuje na rynku w określonym momencie. Analizy słupków można dokonać w oparciu formacje cenowe lub zastosować standardowe metody jak: wykreślanie linii trendów, kanałów, wsparć i oporów.

Analiza wykresów forex – wprowadzenie

Inwestorzy rynku forex przy podejmowaniu decyzji o kupnie lub sprzedaży określonej waluty korzystają z wykresów cenowych. Analiza wykresów w krótkich i długich przedziałach czasowych pomaga graczowi wyrobić sobie opinię na temat zachowania danej pary walutowej i obrać kierunek strategii inwestycyjnej.

Udostępniane przez brokerów platformy forex w większości przypadków oferują w standardzie dostęp do różnego typu wykresów cenowych. Gracze zdecydowani na długoterminowe działanie operują na wykresach tygodniowych, dziennych, nawet rocznych natomiast inwestorzy zakładający strategię krótkoterminowe działają na wykresach godzinnych i minutowych. Wykresy są dynamicznymi aplikacjami, z prawej strony na osi pionowej mamy najbardziej aktualną cenę, przy jej zmianie wykres przesuwa się w lewo. Na osi poziomej zazwyczaj ustawiamy zakres czasu: rok, tydzień, godzinę, minuty.

Wykresy cenowe są wykorzystywane podczas analizy technicznej, dają wgląd w zachowanie par walutowych w danych przedziałach czasowych, pomagają podjąć decyzje o zajęciu danej pozycji inwestycyjnej. Czytaj następne artykuły a dowiesz się: jak wykorzystywać wykresy cenowe przy otwieraniu pozycji i tworzeniu własnych strategii.

O forex szczerze, o ryzyku raz jeszcze

Obiecanki cacanki
Forex nie jest dla każdego. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego szacuje się, że znakomita większość handlujących na foreksie ponosi straty. Jak to się więc ma do wieloprocentowych zysków, którymi kuszą nas reklamy w internecie, czy podręczniki o inwestowaniu na rynku walutowym. Nie daj się zwieść obiecankom o wielkich pieniądzach, pewnie nauczyłeś się już, że nie ma nic za darmo. No dobrze…skoro już masz marzenia o „wielkiej kasie”, to co możesz zrobić to zwyczajnie je urealnić.

Owszem, na giełdzie walutowej łatwo jest zarobić pieniądze, natomiast to o czym musisz cały czas pamiętać to to, iż równie łatwo, o ile nie łatwiej te środki stracić. Bądź świadomy mechanizmu: im więcej będziesz chciał zarobić, tym większe ryzyko strat ponosisz. Jest to podstawą świadomego inwestowania. Nie ulegaj więc drogi inwestorze bezkrytycznemu zachwytowi forexem i nie goń za snem.

Inwestowanie
Przede wszystkim inwestuj…..swój czas w zdobywanie umiejętności i doświadczenia. Nie ma uniwersalnego sposobu na zarabianie, i sam będziesz musiał wypracować własną strategię. Do gotowych strategii oferowanych przez podręczniki czy firmy zajmujące się sprzedażą takich produktów miej dystans, a oferty typu „zarabiaj 20% dziennie” omijaj szerokim łukiem. Ćwicz i testuj obrane przez Ciebie strategie, a po roku stwierdzisz, że dalej jesteś na na pozycji startowej. Prawdopodobnie też nauka sporo Cię kosztowała i pomimo początkowych sukcesów, jesteś po prostu w „plecy”. Początkujący inwestorze nastaw się na stratę kilku depozytów. Jeżeli po przebyciu tej „drogi’ nie zniechęciłeś się jeszcze do forexu, oznacza to, iż zaczyna kiełkować w Tobie świadomość własnych kompetencji ale i ograniczeń. Czas, który poświęciłeś, zainwestowałeś nie tylko w naukę rynku, ale przede wszystkim w poznanie siebie – swoich emocji, reakcji na stres itp. Kluczem do sukcesu na forex-sie jest w dużej mierze silna psychika.

Czytaj też: Jak grać, Elementarz inwestowania

Ryzyko
Ryzyko na foreksie wynika z wykorzystania dźwigni finansowej i dużej zmienności, dynamizmu na rynku. Zaciąganie tzw. dużych lewarów pod inwestycje stanowi podstawowy błąd, którego następstwa mogą bardzo dużo kosztować. Korzystanie z dużej dźwigni niesie za sobą ryzyko dużych strat przy stosunkowo niewielkich wahaniach kursu. Konsekwencją zmiany kursu o 1%  przy dźwigni 100:1 jest zmiana wielkości depozytu o 100%. W tą pułapkę niszczącego lewaru wpadają nawet inwestorzy z wykształceniem ekonomicznym i zostają wyedukowanymi bankrutami! A wystarczyłoby tylko zastosować zlecenie obronne stop loss, które zabezpieczyłoby wstępnie lewar. Każdy mądry po fakcie.

Zarządzanie ryzykiem stanowi fundamentalną podstawę gry na rynku walutowym. Przed otwarciem każdej pozycji należy określić poziomy oczekiwanych zysków i potencjalnych strat, a następnie trzymać się wyznaczonego planu. Jeżeli emocje wezmą górę i inwestor chaotycznie zacznie przesuwać poziomy dopuszczalnych strat, może być pewien tylko jednego – poniesionego fiaska.

Artykuł ten nie ma na celu odstraszenia potencjalnych początkujących inwestorów, chcemy po prostu pokazać realność forexu – jego jasną i ciemną stronę. Jeżeli jesteś niecierpliwy, impulsywny, brak Ci konsekwencji, nie umiesz zainwestować w naukę i nie potrafisz zaakceptować strat, zajmij się lepiej czymś innym. Forex nie jest dla każdego.

Jeśli ten artykuł Cię nie zniechęcił, i chcesz nadal spróbować swoich sił, zagraj na próbę na rachunku demonstracyjnym (nie wykładaj od razu swoich pieniędzy).

Inwestycje na rynku walutowym forex

 

FOREX – 1,2 tryliona $ kapitału przepływa tam codziennie. Obrót najpotężniejszych giełd na świecie – amerykańskich, jest trzydzieści razy mniejszy.

Inwestycje na rynku FOREX to: zmiany kursów, odwrócenia trendów, fałszywe wybicia, dynamiczne wahania kursów przechodzące w ich leniwą sinusoidę. Wyzwala to skoki adrenaliny, jakich jeszcze nie doświadczyłeś. Dlatego bezwzględnie ZALECAMY zapoznanie się z ryzykiem, przetestowanie konta demo i sprawdzenie siebie samego. Na koncie demo czas i kursy są rzeczywiste. Tylko zysk lub strata są wirtualne. SPRAWDŹ. To nic nie kosztuje, a nauka i zabawa są przednie.

Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterCheck Our Feed