Nowa platforma od easyMarkets

Nowa platforma od easyMarkets jest platformą webową, nie wymaga instalacji oprogramowania na własnym komputerze. Dostęp do niej uzyskujemy poprzez zarejestrowanie się na stronie brokera www.easymarkets.com. Do wyboru mamy konto rzeczywiste oraz demo. Nowa platforma powstała w oparciu o najnowszą technologię (dopracowywana była przez ostatnie lata), dostępna jest również na urządzeniach mobilnych (systemy operacyjne IOS , Android i Windows). Rzeczywiście jest bardzo prosta i intuicyjna, wyposażona w wiele przydatnych funkcjonalności. Sprawdź platformę na darmowym DEMO.

do wpisu_1

Panel platformy, który widzimy na ekranie naszego komputera podzielony jest na trzy części, które porządkują nam funkcje i narzędzia. Po lewej stronie znajduje się blok z instrumentami do handlu (1). Możemy wybrać forex, towary, indeksy, metale i opcje waniliowe. W zakładce „moje ulubione” znajdziemy preferowane przez nas instrumenty.

Część środkowa platformy (2) to bardzo intuicyjny i prosty panel do prowadzenia transakcji z 4 zakładkami: day trade, transakcja terminowa, zlecenie w toku, opcje waniliowe. Ilość i rodzaj transakcji, możemy sprawdzić poprzez zakładkę „moje bieżące transakcje” w dolnej części platformy. Po prawej stronie (4) uzyskujemy informacje na temat naszego konta (zarządzanie kontem) oraz możemy skorzystać z przycisku przełączającego demo na konto rzeczywiste (my jesteśmy na demo).do wpisu_2Używając scrolla, przesuwamy się w dół ekranu. Znajdujemy tu niezbędny do analizy technicznej wykres (5) (standardowo liniowy, słupkowy i świeczkowy) z przydatnymi narzędziami porównawczymi oraz wskaźnikami. Po lewej stronie funkcja, którą znamy już z poprzedniej wersji platformy czyli Inside Viewer®, dzięki której sprawdzamy tendencje dla danej pary walutowej (6). Nieco niżej (7) button, który przenosi nas co centrum edukacyjnego – bardzo przydatna rzecz w szczególności dla osób stawiających pierwsze kroki.do wpisu_4
Przesuwając się scrollem w dół ekranu docieramy do końca panelu platformy. W ostatnim bloku możemy znaleźć zakładki: moje bieżące transakcje skąd zaradzamy transakcjami możemy również uzyskać szczegółowe raporty z danymi na temat zakończonych transakcji. Pozostałe zakładki czyli: aktualności rynkowe, sygnały transakcyjne oraz kalendarz makroekonomiczny to blok zakładek z informacjami do analizy rynku.

Podsumowując nowa platforma easyMarkets jest rzeczywiście bardzo prosta i intuicyjna, zapewnia dostęp do ponad 300 rynków z uwzględnieniem walut, metali, rynku towarowego i indeksów. Wyposażona jest wiele przydatnych narzędzi do handlu i analizy a co najważniejsze dostepna na bezpłatnym demo (podobno w końcu bezterminowym, ale ta informacja jeszcze do zweryfikowania). Link do konta DEMO.

 

easyForex=easyMarkets (rebranding)

Spółka EasyForex udostępniła w styczniu bieżącego roku informację na temat swojego rebrandingu i zmianie nazwy na EasyMarkets. Firma poszerzyła swoją ofertę o wiele instrumentów oraz udostępniła własną platformę webową do handlu. W chwili obecnej broker umożliwia handel CFD  obejmujący oprócz walut, towary, surowce, indeksy oraz opcje. Jest to ogólny trend w branży, który jest odpowiedzią na zainteresowanie traderów szeroką gamą instrumentów.

Obecne logo zarówno w kolorystyce jak i w formie nawiązuje do starego. Nic dziwnego firmie, która istnieje od 2004 roku i zdobyła już wielu klientów, z pewnością zależy na pewnej ciągłości w identyfikacji wizualnej. Zmiana nazwy pociągnęła za sobą zmianę witryna internetowej, obecnie strona znajduje się (jak łatwo się domyślić;) pod adresem www.easymarkets.com. (Równolegle działa również jeszcze stara witryna.)

Dla nas, najbardziej istotna jest nowa (autorska?) platforma w ofercie. Pracowali nad nią przez blisko dwa lata programiści oraz specjaliści z branży: analitycy jak i praktycy. W najbliższym czasie spróbujemy, omówić ją szerzej. Z dostępnych ogólnie informacji wynika iż na platformie dostępne jest bezterminowe konto demo-super! (dotychczas EasyForex miał w ofercie 30-dniowe  demo).

 

Uwolnienie kursu franka a forex

Wielokrotnie poruszaliśmy temat ogromnego ryzyka, które podejmuje uczestnik handlu na rynku forex. Pisaliśmy strategiach zarządzania ryzykiem, sposobach jego minimalizowania. Przytaczaliśmy statystyki KNF, dotyczące ogromnych strat ponoszonych przez traderów. Wszystko po to, aby uzyskać możliwie realny obraz forexu , podkreślić wagę samoświadomości i umiejętności.  Czasami jednak tak w życiu, jaki na forex nasze wysiłki mogą zostać zniweczone przez niezależne od nas okoliczności-siłę wyższą i pozostawić nasz dotychczasowy świat w ruinie. A nam pozostanie tylko zaakceptować (lub nie) własną bezradność.

15 stycznia 2015 roku Narodowy Bank Szwajcarii zniósł minimalny kurs wymiany franka, co pociągnęło za sobą ogromne konsekwencje. Jeżeli chodzi o grupę inwestorów rynku forex handlujących frankiem, zamiast ogromnych zysków liczą oni ogromne straty. Wielu klientów dostało od swoich domów maklerskich wezwania do uzupełnienia debetów, które pojawiły się na ich rachunkach. Często są to kwoty rzędu kilkunastu tysięcy złotych.

Spróbujmy teraz zrozumieć co właściwie się stało. Przenieśmy się na chwilę do Szwajcarii. W 2011 roku decyzją Banku Szwajcarskiego zostaje utworzony tzw. „sufit walutowy”, który na sztywno wiąże kurs franka do euro na poziomie 1,2 franka za euro. Ma to zabezpieczyć gospodarkę kraju przed umacnianiem się waluty. W połowie stycznia 2015 roku Prezes Narodowego Banku Szwajcarskiego uwalnia kurs, a ten szaleje.  Po godzinie 10 zanotowano skok kursu o ponad 40% . Dosłownie 3 minuty wystarczyły, aby na kontach graczy forex pojawiły się ogromne debety.

Wróćmy teraz na forex. Handel na tym rynku  można upraszczając sprowadzić do zakładu na parach walutowych. Od 2011r. do stycznia 2015r. sytuacja wygladała tak, że większość zwyczajnych traderów korzystając ze sztywnego kursu, „obstawiała” poziom 1,20 co sprowadzało się do prostego założenia: umocnienie euro zysk, osłabienie euro strata. Nikt nie zakładał wersji drugiej – kurs był przecieź od wielu lat sztywny. Dlatego kiedy uwolniono kurs, rynek opanowała gorączka. Zaczęto masowo zamykać pozycje, natomiast nie znaleźli się chętni do ich odkupienia. Doszło do braku płynności, przy wciąż rosnącym franku. Co więcej w wielu przypadkach ustawione zlecenia stopp lossów po prostu nie zadziałały z powodu luk cenowych i nie zabezpieczyły klientów przed stratami. Klienci ponieśli straty, a wielu z nich z powodu  stosowania dźwigni finansowej popadło w długi.

Wracamy do kwestii ryzyka. Zapisy w umowach z domami maklerskimi mówią, że klient całe ryzyko związane z obsługą transakcji bierze na siebie. Wiele jednak zależy od brokera. Wiele spraw trafia do sądów.

Nie ma danych dotyczących, liczby grających na forex w Polsce. Z przeprowadzonych przez KNF danych wynika iż na transakcjach na forex zyskuje jedynie 1/5 uczestników rynku. Statystycznie więc grając na forex, raczej stacisz niż zyskasz. Na niektóre sytuacje nie ma po prostu mocnych.

Co ciekawe wśród ekonomistów pojawiły się informacja, że znalazła się grupa inwestorów, która na niespodziewanej decyzji Banku Szwajcarii zarobiła ogromne pieniądze…

My zachęcamy do grania na koncie demo.

Visit Us On FacebookVisit Us On TwitterCheck Our Feed